SCRUTATIO

Domenica, 4 gennaio 2026 - Santissimo Nome di Gesù ( Letture di oggi)

Jó 30


font
NOVA VULGATABiblia Tysiąclecia
1 Nunc autem derident me
iuniores tempore,
quorum non dignabar patres
ponere cum canibus gregis mei;
1 A teraz śmieją się ze mnie wiekiem ode mnie młodsi. Ich ojców umieścić nie chciałem z psami przy mojej trzodzie:
2 quorum virtus manuum mihi erat pro nihilo,
et robur iuvenile perierat totum.
2 bo cóż mi po pracy ich rąk, gdy siły ich opuściły,
3 Egestate et fame steriles, qui rodebant in solitudine,
serotino tempore fiebant turbo et vastatio;
3 wynędzniali z biedy i głodu? Zrywają rośliny pustyni, ziemi od dawna jałowej.
4 et mandebant herbas et arborum frutices,
et radix iuniperorum erat cibus eorum.
4 Żywią się malwą i liśćmi krzewów. Chlebem ich - korzeń jałowca.
5 De medio eiciebantur,
clamabant contra eos tamquam fures;
5 Społeczność się ich wyrzeka, krzyczy się na nich jak na złodzieja,
6 ad ripas habitabant torrentium
et in cavernis terrae et petrarum;
6 mieszkają na brzegu rzeki, w jamach podziemnych i skałach.
7 inter frutices rudebant,
sub sentibus se congerebant;
7 Między krzewami zawodzą, stłoczeni, nocują pod cierniem;
8 filii stultorum et ignobilium
et de terra penitus exturbati.
8 jak synów przestępcy i głupca wypędza się ich z ojczyzny.
9 Nunc in eorum canticum versus sum
et factus sum eis in proverbium.
9 A teraz jestem przedmiotem ich fraszek i tematem wesołych pieśni,
10 Abominantur me et longe fugiunt a me
et faciem meam conspuere non verentur.
10 brzydzą się, omijają z dala, nie wstydzą się pluć mi w twarz.
11 Pharetram enim suam aperuit et afflixit me
et frenum in os meum immisit.
11 Cięciwę mą On zluźnił, zwalił mnie, wytrącił mi wodze z ust moich.
12 Ad dexteram progenies surrexerunt;
pedes meos subverterunt
et complanaverunt contra me semitas ruinae.
12 Motłoch mi stanął po prawej stronie, nogom mym odejść rozkazał, na zgubne skierował mnie drogi.
13 Dissipaverunt itinera mea,
insidiati sunt mihi et praevaluerunt,
et non fuit qui ferret auxilium.
13 Zniszczył mą ścieżkę, starał się o moją zagładę, nie było żadnego sprzeciwu.
14 Quasi rupto muro et aperto irruerunt super me
et sub ruinis devoluti sunt.
14 Wszedł poprzez wyłom szeroki, wpadł jak zawierucha.
15 Versi sunt contra me in terrores,
persequitur quasi ventus principatum meum,
et velut nubes pertransiit salus mea.
15 Nagły strach mnie ogarnął, jak burza porwał mi szczęście. Uciecha minęła jak chmura.
16 Nunc autem in memetipso effunditur anima mea;
et possident me dies afflictionis.
16 We łzach rozpływa się dusza, zgnębiły mnie dni niedoli,
17 Nocte os meum perforatur doloribus;
et, qui me comedunt, non dormiunt.
17 nocą kości me jak piec rozpalone, cierpienie moje nie milknie.
18 In multitudine roboris tenent vestimentum meum
et quasi capitio tunicae succinxerunt me.
18 Suknia mocno do mnie przywarła, szczelnie przylega tunika,
19 Proiecit me in lutum,
et assimilatus sum favillae et cineri.
19 gwałtownie do błota On mnie wrzucił, podobny jestem do pyłu i piasku.
20 Clamo ad te, et non exaudis me;
sto, et non respicis me.
20 Ciebie błagam o pomoc. Bez echa. Stałem, a nie zważałeś na mnie.
21 Mutatus es mihi in crudelem
et in duritia manus tuae adversaris mihi.
21 Stałeś się dla mnie okrutny. Uderzasz potężną prawicą.
22 Elevasti me
et quasi super ventum ponens dissolvisti me.
22 Porywasz, zezwalasz unosić wichrowi, rozwiewasz moją nadzieję.
23 Scio quia morti trades me,
ubi constituta est domus omni viventi.
23 Wiem, że mnie prowadzisz do śmierci, wspólnego miejsca żyjących.
24 Verumtamen non ad ruinam mittit manum;
et in exitio eius erit salvatio.
24 Czy zniszczonemu nie podaje się ręki? W nieszczęściu nie woła się o pomoc?
25 An non flebam quondam super eo, qui afflictus erat,
et compatiebatur anima mea pauperi?
25 Czy nie płakałem z innym w dzień smutku? Współczuła z biedakiem ma dusza.
26 Exspectabam bona, et venerunt mihi mala;
praestolabar lucem, et eruperunt tenebrae.
26 Czekałem na szczęście - a przyszło zło, szukałem światła - a nastał mrok.
27 Interiora mea efferbuerunt absque ulla requie;
praevenerunt me dies afflictionis.
27 Wnętrze mi kipi, nie milczy, bo spadły na mnie dni klęski.
28 Taetro vultu incedebam sine consolatione,
consurgens in turba clamabam.
28 Chodzę sczerniały, spalony od słońca, powstaję w gromadzie, by krzyczeć.
29 Frater fui draconum
et socius struthionum.
29 Stałem się bratem szakali i sąsiadem młodych strusiów:
30 Cutis mea denigrata est super me,
et ossa mea aruerunt prae caumate.
30 Ma skóra nad piec rozpalona, a kości me - nad wiatr piekący,
31 Versa est in luctum cithara mea,
et organum meum in vocem flentium.
31 stąd gra mi harfa żałobnie, a głos piszczałki posmętniał.