SCRUTATIO

Domenica, 27 settembre 2026 - San Vincenzo de' Paoli ( Letture di oggi)

Księga Hioba 3


font
Biblia TysiącleciaPeshitta
1 Wreszcie Hiob otworzył usta i przeklinał swój dzień.1 ܘܡܢ ܒܬܪܟܢ ܦܬܚ ܐܝܘܒ ܦܘܡܗ ܘܠܛ ܝܘܡܐ ܕܐܬܝܠܕ ܒܗ
2 Hiob zabrał głos i tak mówił:2 ܥܢܐ ܐܝܘܒ ܘܐܡܪ
3 Niech przepadnie dzień mego urodzenia i noc, gdy powiedziano: Poczęty mężczyzna.3 ܢܐܒܕ ܝܘܡܐ ܕܐܬܝܠܕܬ ܒܗ ܘܠܠܝܐ ܕܐܬܐܡܪ ܒܗ ܕܐܬܒܛܢ ܓܒܪܐ
4 Niech dzień ten zamieni się w ciemność, niech nie dba o niego Bóg w górze. Niechaj nie świeci mu światło,4 ܝܘܡܐ ܗ̇ܘ ܢܗܘܐ ܚܫܘܟ ܘܠܐ ܢܬܒܥܝܘܗܝ ܐܠܗܐ ܡܢ ܠܥܠ ܘܠܐ ܢܕܢܚ ܥܠܘܗܝ ܢܘܗܪܐ
5 niechaj pochłoną go mrok i ciemności. Niechaj się chmurą zasępi, niech targnie się nań nawałnica.5 ܢܟܣܝܘܗܝ ܚܫܘܟܐ ܘܛ̈ܠܠܝ ܡܘܬܐ ܬܪܟܢ ܥܠܘܗܝ ܥܢܢܐ ܢܒܥܬܘܢܗ ܡܪ̈ܝܪܝ ܝܘܡܐ
6 Niech noc tę praciemność ogarnie i niech ją z dni roku wymażą, niech do miesięcy nie wchodzi!6 ܠܠܝܐ ܗ̇ܘ ܢܟܣܝܘܗܝ ܥܡܛܢܐ ܝܘܡܐ ܗ̇ܘ ܠܐ ܢܬܚܫܒ ܒܡܢܝܢܐ ܕܝܘܡ̈ܬܐ ܕܫܢܬܐ ܘܒܡܢܝܢܐ ܕܝܪ̈ܚܐ ܠܐ ܢܥܘܠ
7 O, niech ta noc bezpłodną się stanie i niechaj nie zazna wesela!7 ܠܠܝܐ ܗ̇ܘ ܢܗܘܐ ܡܓܙܝ ܘܠܐ ܬܥܘܠ ܒܗ ܬܫܒܘܚܬܐ
8 Niech ją przeklną złorzeczący dniowi, którzy są zdolni obudzić Lewiatana.8 ܢܠܘܛܘܢܗ ܠܝ̈ܛܝ ܝܘܡܐ ܐܝܠܝܢ ܕܥܬܝܕܝܢ ܠܡܥܝܪܘܬܗ ܠܠܘܝܬܢ
9 Niech zgasną jej gwiazdy wieczorne, by próżno czekała jutrzenki, źrenic nowego dnia nie ujrzała:9 ܢܚܫܟܘܢ ܟܘܟ̈ܒܝ ܫܦܪܗ ܢܣܟܘܢ ܠܢܘܗܪܐ ܘܠܐ ܢܗܘܐ ܠܗ ܘܠܐ ܢܚܙܐ ܒܙ̈ܠܝܩܝ ܫܦܪܐ
10 bo nie zamknęła mi drzwi życia, by zasłonić przede mną mękę.10 ܥܠ ܕܠܐ ܐܚܕ ܬܪ̈ܥܝ ܡܪܒܥܗ̇ ܕܐܡܝ ܘܣ̇ܬܪ ܥܡܠܐ ܡܢ ܥܝ̈ܢܝ
11 Dlaczego nie umarłem po wyjściu z łona, nie wyszedłem z wnętrzności, by skonać?11 ܠܡܢܐ ܠܐ ܡܝܬܬ ܡܢ ܡܪܒܥܐ ܘܡܢ ܒܛܢܐ ܠܡܢܐ ܢܦܩܬ ܣܦܬ ܕܝܢ
12 Po cóż mnie przyjęły kolana a piersi podały mi pokarm?12 ܠܡܢܐ ܪܒܝܢܝ ܒܘܪ̈ܟܐ ܘܡܢ ܬ̈ܕܝܐ ܠܡܢܐ ܝܢܩܬ
13 Teraz bym spał, wypoczywał, odetchnąłbym w śnie pogrążony13 ܟܒܪ ܕܝܢ ܗܫܐ ܫܟܝܒ ܗܘܝܬ ܘܫܠܐ ܘܕܡܝܟ ܗܘܝܬ ܘܢܝܚ
14 z królami, ziemskimi władcami, co sobie stawiali grobowce,14 ܥܡ ܡ̈ܠܟܐ ܘܫ̈ܠܝܛܢܐ ܕܐܪܥܐ ܕܒܢܝ̈ܢ ܠܗܘܢ ܚܪ̈ܒܬܐ
15 wśród wodzów w złoto zasobnych, których domy pełne są srebra.15 ܐܘ ܥܡ ܫ̈ܠܝܛܢܐ ܕܕܗܒܐ ܐܝܬ ܠܗܘܢ ܘܡܠܝܢ ܒܬ̈ܝܗܘܢ ܟܣܦܐ
16 Nie żyłbym jak płód poroniony, jak dziecię, co światła nie znało.16 ܐܘ ܐܝܟ ܝܚ̈ܛܐ ܛܡܝܪ̈ܐ ܐܝܟܘ ܠܐ ܗܘܝܬ ܘܐܝܟ ܥܘ̣̈ܠܐ ܕܠܐ ܚܙܘ ܢܘܗܪܐ
17 Tam niegodziwcy nie krzyczą, spokojni, zużyli już siły.17 ܕܬܡܢ ܥ̇ܘ̈ܠܐ ܫܠܝܘ ܡܢ ܕܠܡܪܓܙܘ ܘܬܡܢ ܡܬܬܢܝܚܝܢ ܐܝܠܝܢ ܕܠܐܝܢ ܒܚܝ̈ܝܗܘܢ
18 Tam wszyscy więźniowie bez lęku, nie słyszą już głosu strażnika;18 ܘܐܟܚܕܐ ܐܣܝܪ̈ܐ ܫܠܝܢ ܘܠܐ ܫܡܥܝܢ ܩܠܐ ܕܡܫܥܒܕܢܐ
19 tam razem i mały, i wielki, tam sługa jest wolny od pana.19 ܙܥܘܪܐ ܘܪܒܐ ܬܡܢ ܗܘ ܘܥܒܕܐ ܕܡܬܚܪܪ ܡܢ ܡܪܗ
20 Po co się daje życie strapionym, istnienie złamanym na duchu,20 ܠܡܢܐ ܡܬܝܗܒ ܢܘܗܪܐ ܠܥܡ̈ܠܐ ܘܚ̈ܝܐ ܠܡܪ̈ܝܪܝ ܢܦܫܐ
21 co śmierci czekają na próżno, szukają jej bardziej niż skarbu w roli;21 ܕܡܣܟܝܢ ܠܡܘܬܐ ܘܠܝܬ ܘܒܥܝܢ ܠܗ ܐܝܟ ܕܠܣܝܡܬܐ
22 cieszą się, skaczą z radości, weselą się, że doszli do grobu.22 ܕܚܕܝܢ ܘܡܬܟܢܫܝܢ ܘܕܝܨܝܢ ܟܕ ܡܫܟܚܝܢ ܩܒܪܐ
23 Człowiek swej drogi jest nieświadomy, Bóg sam ją przed nim zamyka.23 ܠܓܒܪܐ ܕܐܘܪܚܗ ܡܣܬܪܐ ܘܡܓܢ ܐܠܗܐ ܥܠܘܗܝ
24 Płacz stał mi się pożywieniem, jęki moje płyną jak woda,24 ܡܛܠ ܕܡܢ ܩܕܡ ܠܚܡܝ ܬܢܚܬܝ ܥܠܬ ܘܐܫܬܦܥ ܐܝܟ ܡ̈ܝܐ ܢܗܡ̈ܬܝ
25 bo spotkało mnie, czegom się lękał, bałem się, a jednak to przyszło.25 ܡܛܠ ܕܕܚܠܬܐ ܕܕܚܠܬ ܐܬܬ ܥܠܝ ܘܡܢ ܡܕܡ ܕܙܐ̇ܥ ܗܘܝܬ ܡܛܝܢܝ
26 Nie znam spokoju ni ciszy, nim spocznę, już wrzawa przychodzi.26 ܠܐ ܫܠܝܬ ܘܠܐ ܫܟܬܬ ܘܠܐ ܢܚܬ ܘܐܬܐ ܪܘܓܙܐ